Home
Keep your paws off my...
Niedobry Królewicz Karolek - John Moore 

Advertisement

Customize
15th-Jan-2008 02:56 pm
bookworm

Cóż to czytasz, mości książę?
Słowa, słowa, słowa.

Wiliam Shakespeare, Hamlet
Akt II - Hamlet do Poloniusza




Cóż to przeczytałam, mości państwo? Z pewnością słowa. Słowa w postaci książki Johna Moore'a pt. "Niedobry Królewicz Karolek". I szczerze mówiąc moje uczucia w kwestii tej powieści są wstrząśnięte i nieco zmieszane.


Z jednej strony dostajemy dosyć zgrabną parodię szekspirowskiego Hamleta, gdzie Królewicz Karolek staje się Karolkiem Niedobrym w zaskakujących okolicznościach, nadworny czarodziej Tessaloniusz wypędza z kraju wszystkie kury, a Arcykapłanka Iksji zachowuje się w sposób zdecydowanie niekonwencjonalny. Co chwilę coś się dzieje, sytuacja się zmienia z każdą przeczytaną stroną, w zasadzie do ostatniej strony nie wiadomo, kto był z kim w zmowie. Barwne dialogi, których przytaczać nie będę, bo miejsce ograniczone, a także niezapomniane przypisy dodają koloru i naprawdę podnoszą moją ocenę tej powieści.

Z drugiej strony jednak książka jest nierówna - reklamowana jest jako "ZAWIERA HUMOR", jednak coś w tym humorze szwankuje. Są takie fragmenty, które rozbawiły mnie dosyć mocno - do moich ulubionych scen z pewnością należą między innymi pierwsze pojawienie się królewskiego ducha, opis browaru Durka, pierwsza wizyta Karolka w Świątynii Iksji i sporo innych. No i oczywiście wspomniane już przypisy. Wklęsłe drogi. Ostatnia Deska Ratunku. Opis ucieczki Katarzyny... oj było tego trochę. Jednak były też i takie fragmenty, w których ten humor się gdzieś zagubił - najwyraźniej Wełenek odwrócił się do autora ogonkiem i nie chciał współpracować, sprawiając, że humor w tych miejscach bezwełenkowych sprawia wrażenie nieco wymuszonego. Niestety psuło to odbiór książki jako całości, ale z radością stwierdziłam, że zakończenie jest takie, jak trzeba - ostatnia scena w Nemezji, na wjeździe Fortescue do miasta zaczynając, a na rozmowie Karolka i Xiao kończąc, prezentuje się wyśmienicie. I nadrabia wszelkie poprzednie niedociągnięcia. Z nawiązką.

Oczekiwałam dużo po tej książce - może dlatego, że słyszałam o niej wiele dobrego od paru osób - a odrobinkę się zawiodłam. Stawiam jej mocną czwórkę z plusem i zabieram się za drugą połowę mojego prezentu gwiazdkowego - za "Heroizm dla początkujących" :)

Magd.
Comments 
15th-Jan-2008 08:58 pm (UTC)
Karolka jeszcze nie czytałam choć mam zamiar. Co do Heroizmu to połknęłam już dość dawno. I miałam podobne uczucia. Humor był. Na początku śmieszył i to bardzo. Potem jakby mi się znudził. Nie wiem jak to określić. Sytuacje, które z założenia miały być śmieszne, dla mnie takie nie były. Co nie zmnienia faktu, że książka ogólnie bardzo mi się podobała. Ale myślę, że są one do siebie podobne pod tym względem.
Cieszę się, że ogólne wrażenie po Karolku było jednak pozytywne. Życzę miłej lektury heroizmu:)
Aev
15th-Jan-2008 09:07 pm (UTC)
Cóż, o Heroizmie... wypowiem się, jak przeczytam. Co nastąpi w bliżej nieokreślonej przyszłości - w końcu przedsesja nade mną wisi. Zobaczy się :)
Magd.
16th-Jan-2008 12:16 am (UTC)
Czyj przekład tego Szekspira? Albowiem "Polonius" boli...
16th-Jan-2008 06:24 am (UTC)
Czyj przekład tego Szekspira? Albowiem "Polonius" boli...
Skopiowane z odmętów internetu, autor tłumaczenia przemilczany.
*grzebie w necie* *poprawia* Paszkowski ma Poloniusza i to mi wystarczy :) Dziękuję!
Magd.
16th-Jan-2008 07:44 am (UTC)
Bo się wystraszyłam, że taki tłumacz, jak Ty, a Słomczyńskiego czyta XD

A Paszkowski wysiada przy Barańczaku :P
16th-Jan-2008 01:47 pm (UTC)
To się możesz odstraszyć xD Uważam na to, co czytam xD hihi
Magd.

Advertisement

Customize
This page was loaded Nov 29th 2009, 9:08 am GMT.