No i znów się zakotłowało w Gnieździe Piratów. Tym razem przygrywała nam szkocko-irlandzka muzyka, towarzystwo zebrało się przednie - między innymi
aleks_andra,
kirek_duglas,
garrett_black,
akinnore i wiele innych znakomitości, których na LJ brak - M.L. Kossakowska, J. Grzędowicz, Torojka ze Smokiem, Arthur z Minervą, Bzik, Ziaba, Wampir, Ginny i oczywiście ma skromna osoba. Całe piętnaście osób. Obsiedliśmy stół i rurę z piwem, sączyliśmy złocisty trunek, wprawiając się w coraz lepszy nastrój. Żartowaliśmy, śmialiśmy się i cieszyliśmy - wspólnie świętując urodziny Smoka i Arthura i oczywiście po cichu opijając moje pozbycie się kowadła. Teraz będę latać :)
I wiecie - po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna poczułam się szczęśliwa. Miałam dookoła siebie ludzi, którzy dobrze mi życzą, którzy się o mnie troszczą i martwią - ludzi, z którymi mogę opłakać coś, co straciłam, z którymi mogę wznieść toast "na pohybel s...", z którymi mogę cieszyć się tym, co zyskałam. KoHam was :)
Magd.
PS. Dowcip wieczoru:
- Czym się różni Polak w Wielkiej Brytanii od E.T.?
- E.T. znał angielski, miał rower i chciał do domu.( Dokumentacja fotograficzna )