Pisane na bezweniu kompletnym, w niesprzyjających warunkach - najpierw z stukającą w klawisze użyszkodniczką Arian, a potem z barłogującą mnogością użyszkodniczek przyjezdnych. Dlatego też w dedykacji będzie tłoczno, oj tłoczno ;) Bić można, a nawet trzeba. Konstruktywna krytyka mile widziana. I zalecane odstawienie wszelkich płynów oraz jedzenia. Dla waszego własnego dobra. Tekst pojedynkowy, warunki tutaj. Na forum Mirriel wisi tutaj.
Przede wszystkim dedykuję to, co poniżej yoda_mith, upupa_epops i arienek, które działały na mnie bardzo wenogennie w trakcie pisania. Po drugie Barłogowi Warszawskiemu w składzie akinnore, arienek, kkoreander, nathalie_elleen i nicki__ przelotem, który dzielnie dopingował i mnie, i przeciwniczkę, którą w dedykacji zostawiam sobie na deser, w ramach wisienki na torcie.
aevenien - dziękuję ci za to, że nie wysłałaś mnie tam, gdzie Hipogryfy zimują, kiedy rzuciłam propozycję pojedynku, a tym bardziej po obmyśleniu mugolskonocnego tematu.
A w ramach zasmażki oceniającym, za szukanie brytyjskości w tekście osadzonym w Warszawie. Do tej pory nie wiem, o co oceniającej pannie chodziło...
A, i jeszcze jedno. Przedawkowanie Pratchetta szkodzi. Magd.( Archie: W pogoni za Warszawą ) |